Bardzo, bardzo, ale to bardzo słodkie. Jak usłyszałam "może to dobrze, nie zje się wtedy ich tak dużo". Smaczne są, ale może jednak zredukować trochę cukru? To kwestia smaku. Wierzę, że są fanatycy bardzo słodkich rzeczy. Jednak tak dla sprostowania gorzka czekolada przełamuję tę słodycz i dzięki temu można zjeść więcej niż jednego marcepanika ;)
Składniki:
2 łyżki stołowe glukozy w płynie
3/4 szklanki wody
Szklanka cukru
230 g mączki migdałowej
215 g cukru pudru
150 g gorzkiej czekolady
Do garnuszka z grubym dnem wkładamy termometr cukierniczy. Wlewamy do niego wodę, glukozę i dosypujemy cukier. Podgrzewamy na małym ogniu aż płyn osiągnie temperaturę 235°F (zaznaczona jako soft ball). Zdejmujemy z palnika.
Cukier puder mieszamy z mączką migdałową. Opcjonalnie możemy dodać łyżeczkę ekstraktu migdałowego. Używając miksera wlewamy gorący syrop. Mieszamy aż masa będzie elastyczna (jeśli będzie zbyt sucha dodać więcej wody jeśli zbyt rzadka cukru pudru).
Kształtujemy rękami małe kuleczki. Gdy kuleczki są gotowe rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej. Maczamy kuleczki marcepanowe w czekoladzie (pomagamy sobie wykałaczkami). I gotowe ;)
Smacznego :)
środa, 17 grudnia 2014
środa, 13 sierpnia 2014
Ciasto Greya
Nazwa wymyślona przez moją przyjaciółkę, która próbując to ciasto rozpłynęła się z rozkoszy i nazwała je na cześć tego współczesnego "amanta".
Ciasto jest bardzo dobre. Lekko ciężkawe za sprawą brownie nabiera delikatności dzięki masie serowej a słodycz przełamuje kwaskowaty dżem malinowy. Na dodatek wykonanie jest banalnie proste nic tylko robić i delektować się smakiem ;)
Masa brownie:
200 g gorzkiej czekolady
200 g masła
200 g cukru pudru
3 jajka
110 g mąki
Gorzką czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
W misce ucieramy masło z cukrem pudrem. Gdy masa będzie puszysta dodajemy jajka (po jednym i dobrze ucieramy przed dodaniem następnego). Wlewamy rozpuszczoną czekoladę i mieszamy. Na samym końcu dodajemy mąkę i łączymy ją z resztą masy.
Masa serowa:
250 g mascarpone
200 g twarożku zmielonego
16 g cukru waniliowego
150 g cukru pudru
2 jajka
Do miski wkładamy wszystkie składniki i mieszamy do połączenia składników.
Dodatkowo:
Kilka łyżek dżemu malinowego
Smacznego :)
Ciasto jest bardzo dobre. Lekko ciężkawe za sprawą brownie nabiera delikatności dzięki masie serowej a słodycz przełamuje kwaskowaty dżem malinowy. Na dodatek wykonanie jest banalnie proste nic tylko robić i delektować się smakiem ;)
Masa brownie:
200 g gorzkiej czekolady
200 g masła
200 g cukru pudru
3 jajka
110 g mąki
Gorzką czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
W misce ucieramy masło z cukrem pudrem. Gdy masa będzie puszysta dodajemy jajka (po jednym i dobrze ucieramy przed dodaniem następnego). Wlewamy rozpuszczoną czekoladę i mieszamy. Na samym końcu dodajemy mąkę i łączymy ją z resztą masy.
Masa serowa:
250 g mascarpone
200 g twarożku zmielonego
16 g cukru waniliowego
150 g cukru pudru
2 jajka
Do miski wkładamy wszystkie składniki i mieszamy do połączenia składników.
Dodatkowo:
Kilka łyżek dżemu malinowego
Rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni.
Do foremki [u mnie 24x24] wlewamy 1/2 masy brownie. Na to wlewamy masę serową na której robimy kleksy z dżemu malinowego. Wszystko przykrywamy resztą masy brownie.
Pieczemy 40-45 minut [aż masa stężeje].
środa, 23 lipca 2014
Ciasto z musem z białej czekolady
Nigdy nie wierzyłam w miłość od pierwszego ugryzienia, ale kiedy spróbowałam to ciasto wszystko się zmieniło. Pomimo, że uwielbiam piec i niektóre ciasta bardzo lubię (tak jak tort bezowy, przepis wkrótce wam zdradzę :) ) to nigdy nie rozpływałam się nad żadnym jak nad tym. Może to dlatego, że jestem fanką białej czekolady a może dlatego, że nie jest zbyt słodkie i rozpływa się w ustach. Mus jest puszysty jak chmurka z lekkim akcentem amaretto a spód bardzo czekoladowe z drobnymi kawałkami migdałów i pokrojoną gorzką czekoladą.
Może słowo o moich obawach. Przepis wydawał się bardzo skomplikowany to tylko pozory na szczęście. Tak samo bałam się, że to ciasto będzie po prostu zbyt słodkie, ale myliłam się. To ciasto jest perfekcyjne jest złotym środkiem. Ani zbyt słodkie ani zbyt wytrawne. Próbując go można dostać skrzydeł :)
Podstawa:
6 białek
180 g mączki migdałowej
100 g posiekanej gorzkiej czekolady
120 g cukru pudru
40 g kakao
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Ważne jest to by jajka były w temperaturze pokojowej. Dodajemy szczyptę soli i ubijamy jak na bezę, gdy białka będą tworzyły gęstą pianę dodajemy stopniowo cukier puder wciąż mieszając.
Następnie do piany dodajemy mączkę migdałową, kakao i czekoladę. Mieszamy delikatnie do połączenia składników.
Przelewamy do tortownicy (średnica 24 cm) wysmarowanej masłem i pieczemy przez 20 minut (do suchego patyczka).
Odstawiamy do ostygnięcia.
Mus z białej czekolady:
660 ml śmietany kremówki 30% [musi być bardzo zimna]
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w 50 ml wody
6 żółtek
100 g masła pokrojonego w kostkę
300 g białej czekolady połamanej na kawałki.
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki amaretto (opcjonalnie)
Najpierw wszystko przygotujmy by móc szybko działać :)
W garnuszku podgrzewamy szklankę wody by przygotować tutaj masę jajeczną nad kąpielą wodną.
Do metalowej miski wlewamy żółtka i 200 ml śmietany.
Podgrzewamy nad garnkiem przez około 10 minut na wolnym ogniu, ciągle mieszając drewnianą łyżką (musi trochę zgęstnieć i być ciepła). Tylko trzeba być uważnym i pilnować by masa się nie zważyła.
Zdejmujemy gorącą masę z garnka i dodajemy szybko czekoladę i masło. Mieszamy aż składniki się połączą.
Odstawiamy.
Do misy wlewamy resztę śmietany i ubijamy ją na gęstą pianę (pod koniec dodajemy dwie łyżki cukru).
Wracamy do rozpuszczonej białej czekolady do której dolewamy amaretto i żelatynę. Delikatnie mieszamy.
Na sam koniec dodajemy bitą śmietanę do masy z białej czekolady i znów bardzo powoli, delikatnie mieszamy aż wszystkie składniki się połączą.
Wylewamy mus na spód (który musi być chłodny) i wkładamy do lodówki na noc.
Smacznego ;)
Pierwotny przepis Kwestia smaku
niedziela, 25 maja 2014
Chałka drożdżowa
I.... kolejny klasyczny przepis ;) W końcu odważyłam się upleść warkocz [instrukcje znajdziecie tu: Jak zapleść chałkę]. Ciasto wyrosło przepięknie nic dziwnego warunki pogodowe temu sprzyjają. Delikatne, puszyste jak chmurki. Niezbyt słodkie. Można przyozdobić zamiast cukrem kruszonką. Mogę jeszcze wspomnieć, że przepis jest banalny ;) Najważniejsze jest to by składniki były w pokojowej temperaturze.
Chałka drożdżowa [1 chałka]
200 ml mleka
500 g mąki
50 g cukru
7 g drożdży instant
1 jajko
szczypta soli
50 g rozpuszczonego masła
Do smarowania
1 żółtko
1 łyżeczka mleka
2 łyżeczki cukru brązowego
Do miski wsypujemy mąkę, cukier, drożdże, sól. Delikatnie mieszamy. Dodajemy mleko i jajko. Mieszamy. Pod koniec dolewamy rozpuszczone masło. Zagniatamy do czasu, gdy ciasto będzie elastyczne. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 40 minut do podwojenia objętości.
Ugniatamy ponownie. W linku podanym powyżej możecie dokładnie zobaczyć jak robimy warkocz.
Przykrywamy gotowe chałki i odstawiamy na 30 minut w cieple.
Pieczemy ciasto w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku przez 25 minut [po 15-20 minutach przykrywamy folią aluminiową by się zbytnio nie przyrumieniło].
Smacznego ;)
Chałka drożdżowa [1 chałka]
200 ml mleka
500 g mąki
50 g cukru
7 g drożdży instant
1 jajko
szczypta soli
50 g rozpuszczonego masła
Do smarowania
1 żółtko
1 łyżeczka mleka
2 łyżeczki cukru brązowego
Do miski wsypujemy mąkę, cukier, drożdże, sól. Delikatnie mieszamy. Dodajemy mleko i jajko. Mieszamy. Pod koniec dolewamy rozpuszczone masło. Zagniatamy do czasu, gdy ciasto będzie elastyczne. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 40 minut do podwojenia objętości.
Ugniatamy ponownie. W linku podanym powyżej możecie dokładnie zobaczyć jak robimy warkocz.
Przykrywamy gotowe chałki i odstawiamy na 30 minut w cieple.
Pieczemy ciasto w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku przez 25 minut [po 15-20 minutach przykrywamy folią aluminiową by się zbytnio nie przyrumieniło].
Smacznego ;)
sobota, 24 maja 2014
Sernik wiedeński
Powracamy do klasyki cukiernictwa. Przepis pochodzi znów ze starej zniszczonej książeczki mojej mamy, której nazwy nie można zidentyfikować ;) Sernik ten jest świetny dla początkujących. Trzeba się naprawdę postarać by nie wyszedł. Leciutki, z łatwością wyrasta i co najważniejsze nie opada drastycznie (kratery nam nie grożą).
Sernik wiedeński
1 kg sera białego półtłustego/tłustego
2 ugotowane ziemniaki
8 jajek
250 g margaryny
2 szklanki cukru
17 g cukru waniliowego
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
Opcjonalnie: bakalie [pominęłam]
Najpierw musimy zmielić ser razem z ziemniakami.
Margarynę ucieramy z żółtkami i cukrem. Później dodajemy mąki i masę serową. Dokładnie mieszamy.
W osobnym naczyniu ubijamy białka na sztywną pianę. Następnie dodajemy ją do masy serowej delikatnie mieszamy do połączenia składników.
Piec w 180 stopniach przez godzinę.
Polewa czekoladowa:
80 g masła
4 łyżki wody
3 łyżki kakao
30 g cukru
Składniki rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
Smacznego ;)
Sernik wiedeński
1 kg sera białego półtłustego/tłustego
2 ugotowane ziemniaki
8 jajek
250 g margaryny
2 szklanki cukru
17 g cukru waniliowego
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
Opcjonalnie: bakalie [pominęłam]
Najpierw musimy zmielić ser razem z ziemniakami.
Margarynę ucieramy z żółtkami i cukrem. Później dodajemy mąki i masę serową. Dokładnie mieszamy.
W osobnym naczyniu ubijamy białka na sztywną pianę. Następnie dodajemy ją do masy serowej delikatnie mieszamy do połączenia składników.
Piec w 180 stopniach przez godzinę.
Polewa czekoladowa:
80 g masła
4 łyżki wody
3 łyżki kakao
30 g cukru
Składniki rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
Smacznego ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















